poniedziałek, 4 maja 2009

Rajd wiosenny 2009


Tym razem zaczęło się dość nietypowo, bo od spacerku po Wrocławiu w samym środku nocy. Radek – organizator rajdu – zarządził zbiórkę na dworcu o 1:11, więc o 00:30 ja, Paweł i Ewa wyruszyliśmy spod mojego akademika. Noc była ładna.
Pociąg jechał aż ze Świnoujścia, więc szykowała się poważna walka o miejsca siedzące. Gdy tylko weszliśmy na peron, pociąg wjechał. Ludzie rzucili się do drzwi, a my wraz z nimi. Na szczęście nie zdążyliśmy jeszcze dopaść wejścia, kiedy ktoś z naszych uzyskał informację, że zaraz zostaną dostawione dwa wagony.